niedziela, 17 marca 2019

"Chłopiec z ulicy Wschodniej" - Anna Stryjewska

Gabryś Konecki to nieśmiały, wystraszony młodzieniec. Kilka lat temu na skutek przeprowadzki stracił kontakt ze swoją ukochaną. Aktualnie mieszka w kamienicy przy ul. Wschodniej. Chętnie pomaga innym, mimo iż sam potrzebuje pomocy. Wraz z matką żyją zastraszeni przez ojca. Pojawia się przemoc domowa i obezwładniający strach. Gabryś pragnie jednego - beztroskiego dzieciństwa. Czy uda mu się to osiągnąć?

"Chłopiec z ulicy Wschodniej" to historia, która poruszy niejednego czytelnika. Młody, nastoletni chłopiec przed którym życie powinno stać otworem jest zagubiony. Nie ma ani ojca, ani przyjaciół... Matka mimo, iż go kocha, nadal wierzy w przemianę męża. Dzieciństwo jest dla niego jak horror - każdego dnia pragnie uciec i w końcu być szczęśliwym.


Anna Stryjewska stworzyła dzieło, w którym ukazuje trudną sytuację rodzinną. Bohaterowie stworzeni są na zasadzie przeciwieństw. Są jak dobro i zło - gdy dobro próbuje przejąć ster, zło uderza ze zdwojoną siłą. Dopóki nie wykluczy się czynników siejących zamęt, szczęście nigdy nie zostanie osiągnięte.
Autorka, mimo, iż podjęła się ciężkiego tematu, wywiązała się z niego w 110%. Pokazała skutki uzależnienia, konsekwencje podjętych decyzji. Stworzyła pewnego rodzaju drogowskaz i przestrogę dla osób, które zmagają się z przemocą. Warto wspomnieć, że w powieści przewijają się liczne motywy - m.in motyw miasta, anioła, rodziny, straty, miłości, przeznaczenia, profetyzmu... Polecam w szczególności moim rówieśnikom, przygotowującym się do matury.

Książka pt. "Chłopiec z ulicy Wschodniej" zwróciła moją uwagę przez nietuzinkowy, ciekawy opis. Pełna nadziei, licząca na dobrą lekturę sięgnęłam po nią. Początkowo, szczerze przyznam, troszkę się nudziłam. Dopiero po upływie około 20-30 stron powieść mnie zaciekawiła. Resztę stron przeczytałam w błyskawicznym tempie. Napisana przyjemnym stylem i prostym językiem powinna przypaść do gustu większości z Was. Mimo, iż nie jest tak wciągająca jak bestsellery, przez swoją nietuzinkowość jest warta uwagi.
#Carolina

5 komentarzy:

  1. Opis brzmi ciekawie, ale nie wiem, czy by mi przypadła do gustu, skoro bohaterowie są wykreowani na zasadzie przeciwieństw, bo jeśli "dobrzy" bohaterowie są niemalże idealni, ale uciśnieni, a "źli" są odpowiedzialni za całe zło świata, to ja podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa tematyka,ale to chyba nie do końca moje klimaty :) Pozdrawiam, Eli https://czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że książka warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)