czwartek, 27 grudnia 2018

"W labiryncie obłędu" - J.Kosowska

"Wojciech Krzewiński jest wziętym psychoterapeutą. Stosuje niekonwencjonalne metody, które przysparzają mu zarówno zachwyconych pacjentów, jak i zagorzałych wrogów. Pewnego dnia tajemniczy przybysz z Włoch przekazuje mu wiadomość, że Karolina, dawna dziewczyna Wojtka, potrzebuje jego pomocy. Młoda, ale odnosząca już sukcesy malarka pracuje obecnie w Toskanii, na jesieni planuje dużą wystawę we Florencji i wydaje się ostatnią osobą, która mogłaby wymagać psychoterapii. Cała sprawa pachnie szytą grubymi nićmi mistyfikacją, mimo to Wojtek postanawia pojechać do hotelu, w którym miała zatrzymać się Karolina. Niedługo potem zaczynają mnożyć się pytania bez odpowiedzi." ~lubimyczytac.pl

Jolanta Kosowska po raz kolejny zaskoczyła mnie swoją twórczością. Jest to jej trzecia powieść, z którą mam do czynienia. Każda z nich jest inna, lecz momentami przewijają się podobne elementy. Najczęstszym z nich jest oczywiście dokładne opisanie bohaterów, w tym ich schorzeń. Jolanta Kosowska jest autorką niezastąpioną, jeśli chodzi o wzmianki medyczne. Wszystko opisane jest bardzo dokładnie, pozwala mimo braku wiedzy z danej dziedziny, zrozumieć chorobę. W powieści "W labiryncie obłędu" poruszona jest kwestia chorób psychicznych. Poznajemy tutaj m.in schizofrenię i rozdwojenie jaźni. Każdy problem posiada swój wątek, ma swoje "pięć minut".

Oprócz medycyny, przewija się tutaj także pamiętnik/dziennik. Zawiera on dokładny opis sytuacji, pokazuje co działo się przed akcją właściwą, wszelkie przyczyny owej sytuacji. Podobny motyw Jolanta Kosowska wykorzystuje w swoich innych dziełach - "Wróć do Triory" zawiera pamiętnik głównej bohaterki, natomiast w powieści "Niepamięć" pojawiają się listy. Sposób relacji jest tak idealnie stworzony, że mimo kontrastu (pamiętnik - przeszłość, aktualnie teraźniejszość) nie ma możliwości zgubienia się w akcji.
Dzieła autorki charakteryzują się również nietuzinkowością. Zawierają niecodzienne spojrzenie na poszczególne sprawy, są nieprzewidywalne i oryginalne. Nie są to kolejne opowiastki miłosne, czy podobne do ogółu thrillery, lecz szczere i prawdziwe podejście autora do twórczości. Tworzenie czegoś z niczego. 

"W labiryncie obłędu" jest książką ciekawą i intrygującą, lecz nie pochłaniającą. Brakło mi impulsu, czegoś co spowodowałoby nieoderwanie się od powieści. Czytałam ją kilka dni, co jest przeciętnym wynikiem. Dla porównania "Wróć do Triory" i "Niepamięć" pochłonęły mnie do tego stopnia, że czytałam je non stop i skończyłam jeszcze tego samego dnia, lub następnego. 

Język użyty w powieści jest prosty i przyjemny. Każde trudniejsze słowo, pojęcie medyczne jest wyjaśnione. Mimo totalnego braku orientacji w temacie, słowa nie sprawiają problemów. Książka będzie idealnym prezentem dla osoby lubiącej lekkie thrillery, czy obyczajówki. 

Autor: Jolanta Kosowska
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 302
Cena: ok. 17 zł
Ocena: 8,5/10

2 komentarze:

  1. ksiazka wydaje sie bardzo ciekawa! okladka duzo juz ukazuje co jest wielkim plusem :)
    zapraszam do mnie!

    http://by-aleksandraa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Może być ciekawe, okładka super się prezentuje:) Bardzo dobra recenzja!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)