niedziela, 28 października 2018

"Tchnienie Kaim" - Michał Kuszewski


Z posiadłości najbogatszego kupca w Zakkanie ginie niezwykle cenny przedmiot. Młoda złodziejka, która dokonuje kradzieży, zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że ten czyn odmieni już na zawsze jej życie. Kiedy wyrusza w długą drogę, żeby odnaleźć zaginionego brata, nie wie, że ucieczka przed gwardią i dotychczasowe, pełne niebezpieczeństw życie w szabrowniczym fachu to dopiero przedsmak przygód, które czekają na nią na tajemniczej wyspie, do której prowadzi ją przeznaczenie. Na to, co tam zobaczy, na to, co tam przeżyje, nie przygotował jej nikt...

Książka "Tchnienie Kaim" to powieść z gatunku fantasy. Mimo, iż na co dzień nie sięgam po tego typu literaturę, tutaj zrobiłam wyjątek. Opis zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam się przełamać. 
Przyznam szczerze, że pierwsze strony były dla mnie ciężkie. Po przebrnięciu przez wstęp, powieść coraz bardziej mnie intrygowała. Wciągała w akcję, będąc przy tym nieprzewidywalna. Fabuła jest niezwykle rozwinięta, posiada liczne wątki poboczne. Wszystko składa się w jedną całość, stopniowo się uzupełniając. Bohaterowie są dobrze dopracowani, każdy z nich ma inne wartości. Przykładowo Alyn, mimo swojej złej opinii posiada także drugą stronę, wrażliwą i pomocną. Nie jest obojętna wobec małego szczeniaczka, razem z nim szykuje pochówek dla jego matki. Ten niewielki gest, wykonany wśród wszechobecnego pościgu, jest doskonałym przykładem ukrytych uczuć postaci, wrażliwości.
Autor operuje językiem niezbyt skomplikowanym, młodzieżowym. W swoim dziele porusza przede wszystkim temat determinacji, upartego dążenia do wyznaczonego celu.

"Tchnienie Kaim" to ciekawa, intrygująca książka, w sam raz na chłodne wieczory. Idealnie sprawdzi się dla fanów fantastyki, lecz powinna przypaść do gustu także czytelnikom innych gatunków. Polecam! 

Autor
: Michał Kuszewski

Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 481
Cena: 42 zł 
Ocena: 8,5/10
Ostrzeżenie: "Tchnienie Kaim" to pierwszy tom z serii.


1 komentarz:

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)