Słowa są jak żyletki, możesz ranić nimi nawet najtwardszego osobnika. Gdy zatniesz jedną i odczujesz przyjemność, każda kolejna to tylko formalność. Użycie ich nie jest trudne, wystarczy zaledwie chwila, aby przetestować działanie. Ranią do granic możliwości. Każde kolejne cięcie niszczy, powodując coraz głębsze rany. Ciebie nie boli, ale jego tak. Do tego stopnia, że jedno cięcie więcej prowadzi do końca. Końca istnienia. Czy warto? Każde słowo ma znaczenie. Pamiętaj o tym.