Śmierć, choroba i ciężkie problemy życiowe sprawiają, że zmieniamy się. Zmieniamy zarówno siebie, jak i swoje życie. Dopiero wtedy rozumiemy, jak bardzo ważne jest nasze istnienie. Chcemy się realizować, spełniać marzenia i dążyć do lepszego życia. Właśnie, chcemy. Nie robimy przeważnie nic w tym kierunku. Wszystko stoi bezczynnie, a my się przyglądamy. Potem dopadają nas problemy. Początkowo nie jest źle, żyjemy. Nigdy jednak nie wiadomo na jak długo. Każdego dnia możemy zniknąć. Tak o, puff i nas nie ma. Każdego dnia może wydarzyć się coś, czego nie planowaliśmy. Coś, co przeszkodzi nam w realizacji planów. Zabraknie nam czasu na życie. I co wtedy? Nie będzie już możliwości "zacznij od początku". Skończone, bez happy'endu. Było, minęło. Miałeś swój czas. Zmarnowałeś go. Właśnie wtedy docenisz to, jakim darem jest życie. Dopiero w momencie, gdy wszystko będzie stracone i nie do naprawy.