piątek, 15 maja 2026

"Błękitne koperty" Marta Jednachowska

"Komu ufasz bardziej: własnemu umysłowi czy swoim bliskim?

Co roku, w dniu swoich urodzin, Łucja otrzymuje tajemnicze listy. Zawsze wyglądają podobnie – mają błękitną kopertę, złote zdobienia i tego samego nadawcę. Anonimową przyjaciółkę, która zdaje się wiedzieć o życiu kobiety więcej, niż ona sama, a do tego opisuje rzeczy, które jeszcze się nie wydarzyły.

Przez lata Łucja trzyma tę korespondencję w sekrecie, ale w końcu dzieli się tajemnicą ze swoim narzeczonym, Przemkiem. Właśnie wtedy wszystko zaczyna się psuć.

Pudło z kopertami nieoczekiwanie znika, a ukochany informuje ją, że… nigdy tak naprawdę nie istniało. Łucję nękają niepokojące halucynacje, przez co zaczyna wątpić, czy to, czego przez lata doświadczała, wydarzyło się naprawdę. Tylko terapia może pomóc jej znaleźć odpowiedzi na dręczące ją pytania.

Czy błękitne koperty były jedynie wytworem jej wyobraźni?

A może… komuś bardzo zależy, by uwierzyła, że traci rozum?"

Zdarza się, że bywamy zagubieni we własnym życiu. Czasem zastanawiamy się jak postąpić, co może przynieść nam przyszłość. Ciekawość bywa ogromna, ale czy na pewno chcemy wiedzieć co się wydarzy? Może jednak lepiej żyć w niewiedzy, skoro na niektóre rzeczy nie mamy wpływu?

Łucja to młoda kobieta, która od kilkunastu lat otrzymuje w dzień swoich urodzin błękitne koperty. Zawierają one listy od nieznanej przyjaciółki, która przewiduje najważniejsze momenty z jej życia na najbliższy rok. To, co się w nich znajduje, zawsze się sprawdza, nawet jeśli Łucja próbuje wpłynąć na bieg wydarzeń. Po latach jednak, błękitne koperty wpędzają ją w poczucie strachu i paniki, gdyż rzeczywistość zaczyna mieszać się z fikcją, a tajemnicze listy znikają tuż po przeczytaniu. Nikt poza kobietą ich nie widzi, a ona sama zaczyna mieć coraz większe problemy. Do czego doprowadzi ta sytuacja? O co chodzi z tajemniczymi listami? Czy one w ogóle istnieją?

Marta Jednachowska stworzyła świetną historię, przy której miło można spędzić wieczór. Przedstawia w niej problemy związane z myślami, psychiką, oraz wpływem otoczenia na człowieka. Pokazuje siłę manipulacji, zagubienia i bawienia się uczuciami. W delikatny sposób prowadzi akcję, opierając fabułę na życiu codziennym. Dzięki temu, mamy podgląd na całą sytuację, mogąc poznać dokładnie charaktery bohaterów oraz ich codzienność. Lektura jest dobrą lekcją dla czytelnika, która poza głównym wątkiem pokazuje to, czego na co dzień nie dostrzegamy - schematy działań i zachowań. Zagłębienie się w powieść pozwala odkryć schematy manipulacji, działań oddziałujących na drugiego człowieka. Jednocześnie uczy i ostrzega. 

"Błękitne koperty" osobiście bardzo przypadły mi do gustu. Historia ta, była ciekawą lekcją. Całość czytało mi się bardzo płynnie, praktycznie nie odrywając się od lektury. Jedyną rzeczą, którą zmieniłabym, myślę, że byłoby zakończenie. Mimo, że zgrywało się z treścią, było dla mnie nieco zbyt nierealne (?). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)