Marzenia posiada każdy z nas. Jedne z nich są nierealne do zrealizowania, inne natomiast to kwestia naszego zaangażowania. Marcin, główny bohater powieści "Julka" dążył do realizacji największego z nich - udziału w zawodach. Długie przygotowania chłopaka mogły przerodzić się w coś naprawdę wielkiego. Pojawiła się okazja do 'zabłyśnięcia' w branży. Niestety, ojciec chłopaka nie rozumiał jego pasji. Chciał, aby syn poszedł w jego ślady i został chirurgiem. Mimo, iż studiował medycynę, dla niego było to za mało. W dniu zawodów rowerowych chłopaka odbywała się także konferencja medyczna. Dążący do realizacji marzeń Marcin nie zastanawiał się. Nie chciał stracić okazji i wielu miesięcy przygotowań, aby posiedzieć na nudnym zebraniu. Przeciwstawienie się syna spowodowało zaostrzenie sytuacji. Rower chłopaka zniknął, a ojciec nie powiedział mu, co z nim zrobił. Wówczas nastąpił przełom. Co zrobił chłopak? Do czego prowadzą ambicje rodziców?
