czwartek, 6 maja 2021

Seria King Maker autorstwa Terri E. Laine

Zderzenie dwóch światów - ona, która pochodzi z wymagającej rodziny z tradycjami i on, który nie ma żadnych barier. Czy takie połączenie może się udać? Jak odnajdą się pozornie różni bohaterowie, których los postawił na swojej drodze?

"Money man" to pierwszy tom serii. Opowiada on o relacji dwojga ludzi, którzy poznają się w niecodziennych okolicznościach. Ogromne przyciąganie prowadzi ich już wtedy do stosunku, który następnie rozpoczyna nieco dziwną relację. Staje się ona pełna przygód, tajemnic i emocji. 

Historia Bailey i Kalena to opowieść, od której nie można się oderwać. Model bogatego, stanowczego mężczyzny i porzuconej kobiety przypomina często poruszane love story. Tym razem, jest to jednak tylko pierwsze wrażenie. Po poznaniu bohaterów, z każdą kolejną stroną przekonujemy się, jak bardzo odbiega od przyjętego schematu. Fabuła staje się nieprzewidywalna.  To, co się dzieje, zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Poza głównym tematem pojawia się spora liczba wątków pobocznych, które urozmaicają lekturę. Nie brakuje emocji, szybszego bicia serca. Bohaterów poznajemy powoli, stopniowo dowiadując się o ich przeszłości. Całość czyta się przyjemnie i lekko. Pojawia się nuta erotyzmu, która jest odpowiednio dawkowana. Moja ocena 7/10. Czy kolejny tom jest równie udaną powieścią?

[Uwaga, jeśli nie czytałeś pierwszego tomu, w poniższych fragmentach mogą pojawić się małe spojlery] 

Druga część serii "Queen of Men" nawiązuje już bardziej do przeszłości głównej bohaterki. Bailey trafia do rodzinnej miejscowości. Tam też, spotyka się ze swoją rodziną oraz miłością z dziecięcych lat. Dziewczyna pragnie odpocząć od teraźniejszości, a to zamknięte miejsce z dala od cywilizacji wydaje się idealne. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jakie niebezpieczeństwo ją czeka. 

Drugi tom przypadł mi do gustu o wiele bardziej niż pierwszy. Tutaj historia jest bardziej rozbudowana. Autorka skupia się na relacjach głównej postaci, na jej uczuciach i emocjach. Porusza problemy rodzinne, ukazuje obyczaje środowiska. W intrygujący sposób przedstawia także dylematy bohaterki, jej rozterki sercowe. Podobnie, jak w poprzednim tomie, historia jest nieprzewidywalna, pełna niespodzianek. Można dostrzec, że opowieść jest na nieco wyższym poziomie tak jak i relacje bohaterów. Pojawia się również erotyzm, w nieco mniejszym stopniu jak wcześniej. Czuć natomiast ogromną chemię wśród bohaterów, z łatwością można wczuć się w ich uczucia. Książka porywa czytelnika, wciągając całkowicie. Zakończenie wzbudza wiele emocji, a sięgnięcie po trzeci tom jest nieuniknione. "Queen of Men" oceniam na 8,5/10. 

Trzecia i ostatnia część serii jest przyjemną historią z nutą dreszczyku w tle. W tym tomie dzieje się najwięcej. Bohaterowie przeżywają liczne życiowe dramaty. Akcja toczy się w teraźniejszości, powstają małe wątki poruszające przeszłość Kalena. Tym razem ilość przygód jest spora, lecz bardziej przewidywalna. Choć po trzecią część sięgnęłam pełna nadziei, lekko się zawiodłam. Fabuła jest rozbudowana, ale postępowanie bohaterów powoli nudzi. Rozumiem niezdecydowanie, czy też zagubienie, lecz gdy ciągnie się za długo, zaczyna odpychać. Sam pomysł na historię oceniam jak najbardziej na plus. "King Maker" otrzymuje ode mnie ocenę 5,5/10.

Seria bardzo przypadła mi do gustu. Historia jest intrygująca, przyjemna. Lektura pozwala na oderwanie się od codzienności, zapomnienie o bieżących problemach. W sam raz na chłodniejszy wieczór. 


5 komentarzy:

  1. Wydawnictwo znane, ale raczej nie sięgnę. Mam jeszcze cztery książki biblioteczne i mnóstwo podręcznik do historii. Niemniej pozdrawiam i życzę zaczytanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że i mnie ta seria mogłaby przypaść do gustu. Lubię tego typu historie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej serii, a szczerze powiedziawszy, wygląda zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tak samo nie słyszałam o tych książkach. W wolnym czasie chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Już kiedyś słyszałam o tej serii, ale chyba jednak mnie nie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)