czwartek, 31 października 2019

PILOMAX - recenzja produktów

Odpowiednia pielęgnacja włosów to ważny punkt życia każdej kobiety. Często szukamy produktów, które spełnią nasze oczekiwania, a nasze włosy będą zadbane i lśniące. Niestety, niejednokrotnie okazuje się, że reklamowane kosmetyki rzadko odpowiadają naszym wymaganiom. Skąd więc mamy wiedzieć, po jakie produkty sięgnąć? Najprościej jest zasięgnąć opinii innych osób. W tym celu w dzisiejszym poście przygotowałam dla Was recenzję kosmetyków firmy Pilomax, a dokładniej z serii Tricho Wax. Czy spełniły moje oczekiwania? Czy są warte swojej ceny?
Od dłuższego czasu miałam problem z elektryzowaniem się i wypadaniem włosów. Tradycyjne szampony i odżywki nie pomagały, wręcz potęgowały problem. Z pomocą przyszła mi firma Pilomax, od której otrzymałam do przetestowania dwa produkty: Tricho myjący peeling enzymatyczny oraz TRICHO maskę przyspieszającą wzrost włosów. Kosmetyki testowałam przez ponad miesiąc, aby w tym poście podzielić się z Wami obiektywną opinią. 

TRICHO myjący peeling enzymatyczny jak sama nazwa wskazuje, ma za zadanie oczyszczać skórę głowy z nadmiaru zrogowaciałego naskórka i odblokowywać ujścia mieszków włosowych. Dodatkowo producent zapewnia nawilżenie, odświeżenie i poprawę wchłaniania składników zawartych w maskach. Brzmi świetnie, lecz jak jest naprawdę? 

Sposób nakładania:
Na wilgotną skórę głowy, umytą wcześniej szamponem WAX nakładamy niewielką ilość produktu. Następnie rozprowadzamy go po skórze, do wytworzenia piany. Wmasowujemy przez ok. 5 minut, po czym dokładnie spłukujemy. Peeling powinniśmy stosować 1-2x w tygodniu. W przypadku gdy nie mamy szamponu, wówczas dwukrotnie myjemy peelingiem.

Z peelingów nie korzystałam do tej pory za często. Preferowałam szampon i sądziłam, że jest wystarczający. Do testów podeszłam jednak neutralnie. Produkt stosowałam czasem bez maski, czasem z. 
Już przy samym myciu dostrzegłam sporą różnicę. Przy drugim nakładaniu peelingu, rozprowadzał się bardzo dobrze. Wystarczyły dosłownie 2 krople, aby umyć moje dość długie włosy. 
Po kilku stosowaniach pojawiły się pierwsze efekty. Przede wszystkim pozbyłam się tzw. łupieżu, z którym czasem miałam problemy. Lepsze efekty uzyskałam przy stosowaniu razem z maską, o czym przeczytacie poniżej.

Maska do włosów WAX PILOMAX TRICHO ma nam zapewnić dotlenienie, nawilżenie, odbudowę suchych i zniszczonych włosów oraz zmniejszyć ich wypadanie. Producent oferuje liczne korzyści, ale ile z nich sprawdza się w realnym życiu?

Sposób nakładania jest niezwykle prosty.
Na umyte wcześniej peelingiem, wilgotne włosy, należy nałożyć odpowiednią do ich długości ilość maski. Po nałożeniu delikatnie wmasować i zostawić na 2-20 minut. Po tym czasie dokładnie spłukać. Stosować 1-2x w tygodniu.

Miałam ostatnio lekki problem z nadmiernym wypadaniem i niszczeniem się włosów. Dostrzegłam, że łatwo się łamią, są ciężkie w rozczesywaniu i ogromnie się elektryzują. Już po pierwszym stosowaniu zauważyłam zalety. Włosy układały się o wiele lepiej, wydawały się większe objętościowo. Dodatkowo doszedł przepiękny zapach, który utrzymywał się przez dość długi czas. Po miesięcznym stosowaniu zniknęło zupełnie elektryzowanie, a włosy zaczęły trochę szybciej rosnąć. Nie jest to jakiś super szybki proces, lecz mam nadzieję, że na dłuższą metę będzie jeszcze lepiej. Warto również wspomnieć o wydajności, gdzie podobnie jak w przypadku peelingu, wystarczy niewielka ilość produktu.

Podsumowując, jestem zadowolona z tej serii produktów. Zarówno peeling, jak i maska spełniły swoje zadanie. Za niewielką kwotę (ok. 25-30 zł/szt) możemy sięgnąć po bardzo wysoką jakość, do czego serdecznie Was zachęcam.

A Ty? Stosowałeś/aś kiedyś produkty tej firmy?
#Carolina

11 komentarzy:

  1. Miałam maskę, miło ją wspominam. Zaciekawił mnie ten peeling, może się skuszę na niego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio też mam parolem z wypadaniem włosów, więc produkty brzmią bardzo ciekawie
    Pozdrawiam, Mada

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling jest mega <3 Zużyłam jedną butelkę i będą kolejne.

    peelingi z drobinkami to dla mnie nieporozumienie, dlatego zostaję przy enzymatycznych. Ostatnio kupiłam właśnie enzymatyczny Jantar

    OdpowiedzUsuń
  4. Po porodach mam straszny problem z wypadaniem włosów więc może warto się skusić skoro piszesz, że skuteczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tego peelingu do włosów:) Na pewno wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie najlepszy zestaw ze wszystkich waxów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te kosmetyki za skład, konsystencję, wydajność.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobre jakościowo -Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tricho - jedna z nowszych serii tej firmy. Ja uwielbiam! Polecam

    OdpowiedzUsuń
  10. Uważam , że należy docenić tez ich pozostałe kosmetyki. Próbowałam kilka serii i naprawdę widać różnicę miedzy nimi a drogeryjnymi kosmetykami. Polecam świadomą pielęgnację z marką Pilomax.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)