wtorek, 2 lipca 2019

"Dialogi z czarnym Platonem" Iwona Bińczycka-Kołacz

Renata jest ustatkowaną, samotną kobietą uwielbiającą filozofię. Jej psi towarzysz, noszący imię znanego, starożytnego filozofa, Platon, jest jej jedynym przyjacielem. Kobieta mimo swoich ponad 30 lat nie zwraca uwagi na mężczyzn, uważa, że jest samowystarczalna. Pragnie spełniać swoje marzenia i brnąć po szczeblach kariery bez zbędnego balastu. Jej sytuację zmienia nagły telefon od siostry, Lidki. Ciężko chora kobieta prosi Renatę o pomoc i zaopiekowanie się jej synem na czas choroby. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy po kilku tygodniach Lidia umiera, a mały Piotruś nie ma możliwości innej opieki poza swoją ciotką. Czy Renata zdecyduje się na stałą opiekę nad chłopcem? A może wybierze ścieżkę kariery? Co się stanie z małym Piotrusiem?

Renata to typowa kobieta kariery. Jej praca jest jej pasją. W filozofii widzi cały sens istnienia, a swoje życie opisuje za pomocą nurtu - stoicyzmu. W momencie, gdy musi zająć się czterolatkiem, jej życie wywraca się do góry nogami. Praca doktorancka schodzi na drugi plan, a priorytetem staje się opieka nad maluchem. Na szczęście w tych trudnych chwilach wspiera ją niezastąpiony Platon, psi przyjaciel. To właśnie on odwraca myśli chłopca od traumatycznych wydarzeń.
Piotruś jest dzieckiem bardzo samodzielnym. Potrafi się samodzielnie ubrać i zrobić podstawowe czynności.
Jest bardzo uczuciowy i łatwo przywiązuje się do ludzi. Po śmierci matki to właśnie w Renacie widzi swoją mamę zastępczą. Poza nią nie ma tak naprawdę nikogo, kto mógłby się nim zająć. Ojciec alkoholik żyje w związku z konkubiną i trójką kolejnych dzieci, posiada niebieską kartę. Babcia po udarze, nie jest w stanie zajmować się wnuczkiem. A dziadek? Kolejny alkoholik, który zaniedbuje swoich bliskich.

"Dialogi z czarnym Platonem" to historia opowiadająca losy zagubionych w świecie ludzi. Poznajemy kobietę, która została w młodości odtrącona przez najbliższych za to, co chciała robić w przyszłości. Z drugiej strony mamy również małego chłopca, porzuconego przez ojca, pół-sierotę. Patrząc z pewnej perspektywy, możemy niezaprzeczalnie dostrzec łączące tę dwójkę ludzi podobieństwo. Oboje nie mają kontaktu z żadną bliską osobą. Ona z wyboru, on z konieczności. Ich losy łączą się ze sobą, powodując niezapomnianą przygodę i niewyobrażalne dopełnienie się nawzajem. Główna przemiana zachodzi tutaj w Renacie, to ona odgrywa najistotniejszą rolę.

Autorka, Iwona Bińczycka-Kołacz, stworzyła wciągającą, wielowątkową historię. Porusza liczne tematy, w tym m.in. śmierć, stratę, przemianę, samotność. W swoim dziele sięga po różne inne formy przekazu, pojawiają się ciekawe wywiady i reportaże, m.in. z Gabrielą Świerczek, uczestniczką programu "Must be the music". W powieści przewija się również zagadkowy pamiętnik niewiadomego pochodzenia. Cała historia zawarta w książce owiana jest tajemnicą. Do samego końca czytelnik nie jest pewien, jak potoczą się losy bohaterów. Książka jest przyjemnym doświadczeniem, nietuzinkową lekturą. Jedynym minusem jest moim zdaniem za duża liczba wywiadów (3 na prawie 300 stron lektury). Przyznam szczerze, ostatni z nich pominęłam, wydawał się dla mnie po prostu zbędny. "Dialogi z czarnym Platonem" z czystym sercem oceniam na 7/10.
#Carolina

7 komentarzy:

  1. Z chęcią poznam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie książki, już jestem szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm szkoda, że nie lubie czytać książek zbytnio ..
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisane! Dziękuję za propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, może kiedyś przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Ja juz przeczytalam. Życiowa ksiązka i wciągająca.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)