wtorek, 21 kwietnia 2020

"Dom z niebieskiego szkła" - Anna Lubczyk

"Kilkadziesiąt lat temu ludzkość została zdziesiątkowana przez tajemniczą chorobę, wobec której cała współczesna medycyna okazała się bezradna. Ogarniająca świat pandemia stała się zarzewiem międzynarodowego konfliktu i wojny nuklearnej, a Ziemia zamieniła się w pustynię. Ci, którzy ocaleli, budują miasta pod kopułami chroniącymi przed atomowym wiatrem. W tej postapokaliptycznej rzeczywistości istnieje tylko jeden cel – znaleźć jak najszybciej remedium na rozprzestrzeniającą się zarazę.
David, młody student, również marzy o tym, że pewnego dnia uda mu się poznać przyczyny choroby i stworzyć na nią skuteczny lek. Jednak wkrótce pojawiają się u niego objawy, które tak dobrze zna i których tak bardzo się boi... Zesłany do getta, gdzie przebywają zarażeni, musi dostosować się do praw rządzących tym nieludzkim światem. Czy uda mu się przetrwać i dotrzeć do źródła nękających ludzkość cierpień?"

Zaraza, która nie ma lekarstwa. Choroba, która wśród ludzi budzi popłoch. Sposób zachorowania nie jest jasny. Nie przenosi się ona drogą kropelkową, ani przez dotyk. Nikt nie wie, czy następnego dnia nie zostanie zarażony. Jeśli tak się wydarzy, zostanie zesłany do getta, skąd już nigdy nie wróci do 'dzielnicy zdrowych'. 

Temat epidemii i zarazy jest aktualnie numerem 1 na świecie. Autorka, Anna Lubczyk tworząc książkę kilka miesięcy temu, nie spodziewała się, że ten temat będzie "na czasie". "Dom z niebieskiego szkła" opowiada o nieznanej chorobie, która dotyka losowe osoby. Zarażeni trafiają do oddzielonej części miasta, z której już nigdy się nie wydostaną. Ze względu na odmianę choroby, w tym jej objawy, zostają podzieleni na kilka kategorii. Mieszkając w strefach, wiodą pozornie normalne życie, ucząc się i pracując. Jest jednak kilka rzeczy, które odróżniają je od normalności. Są to m.in. brak możliwości spotkań z rodziną, zastąpienie pieniędzy "ładunkami" na kartach płatniczych, czy markety bez pracowników.

Moim zdaniem historia ta zasługuje na ocenę 7/10. Z reguły bardzo rzadko sięgam po książki fantastyczne, jednak opis bardzo mnie przekonał. Opowieść ta jest zbliżona do tego, co aktualnie dzieje się na świecie. Autorka w niezwykły sposób ukazuje zachowanie społeczeństwa wobec zarażonych, strach i niepewność odczuwalne są w powietrzu. Mimo to, życie toczy się dalej, a ludzie uczą się żyć z zarazą. Fabuła urozmaicona została wątkami pobocznym, a cała historia jest opisana bardzo szczegółowo. Czytelnik zapoznając się z nią, staje się wręcz świadkiem obecnej sytuacji. Polecam miłośnikom fantastyki, ale również zainteresowanym tematyką pandemii, choroby.
#Carolina

7 komentarzy:

  1. Fabuła tej książki mnie zainteresowała. Być może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka ciekawa ale myśle ze sięgnę po nia dopiero jak skończy sie nasza pandemia ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyka to coś, co kocham, więc nie musisz mnie zbytnio przekonywać. Bankowo kiedyś i ta książka wpadnie w moje łapki. :)

    Pomistrzowsku

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła brzmi ciekawie, chociaż póki co nie chce się porywać na tematy epidemii. Aktualnie za to czytam sobie Dumę i uprzedzenie i jestem póki co zachwycona :)

    vebth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam okazję niedawno skończyć tę pozycję i przyznaję, że wciągnęła mnie. Ciekawa historia, miło się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O widzę, że mocna propozycja. Z jednej strony bym się skusiła, ale z drugiej jestem przerażona świadomością, że może być zbliżona do naszej pandemii. Choć zsyłanie do getta wydaje się już daleką przeszłością i oby tak zostało...
    Pozdrawiam cieplutko! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka idealna na obecną porę:D Wydaje się całkiem ciekawa!

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)