piątek, 28 lutego 2020

"Za dwie minuty wiosna" - Monika Zarzeczna

"Julia to marzycielka, która pragnie od losu jedynie odrobiny spokoju. Jej kariera w rodzinnym miasteczku staje pod znakiem zapytania, kiedy spotyka swojego byłego partnera, Mariusza. Dziewczyna każdego dnia czeka na uśmiech od losu i podejmuje coraz to nowsze wyzwania, byleby wyrwać się z dręczącego ją poczucia tęsknoty za prawdziwą bliskością. Czy praca za granicą pozwoli jej wreszcie uporządkować swoje życie? I czy to ktoś inny nie jest wyczekiwaną miłością jej życia?"- lubimyczytac.pl

"Za dwie minuty wiosna" to piękna historia o życiu dwudziestoparoletniej Julii. Kobieta tkwiła w toksycznym związku, z którego niedawno się uwolniła. Niestety, po pewnym czasie dała kolejną szansę partnerowi i pod jego naciskiem przeprowadziła się do Anglii. Tam, oprócz Mariusza nie zna nikogo, a jej perspektywy są mocno ograniczone. Czy uda jej się osiągnąć zamierzone cele? Jak wygląda życie na emigracji?

Historia autorstwa Moniki Zarzecznej w nietuzinkowy sposób ukazuje sytuacje wielu osób decydujących się na życie poza granicami kraju. Na przykładzie Anglii przedstawia liczne problemy, uczucia jakie towarzyszą wielu emigrantom na obczyźnie. Pojawia się tu m.in. praca, kontakty międzyludzkie. Równorzędnie toczy się walka głównej bohaterki z demonami przeszłości, skutki jej relacji z toksyczną osobą.
Autorka w swojej powieści używa prostego języka, a sam styl pisania jest przyjemny w odbiorze. Akcję rozwija stopniowo, krok po kroczku. Historia ta, jest pełna zwrotów akcji i nieprzewidzianych zdarzeń.
Moim zdaniem książka zasługuje na ocenę 7,5/10. Była dobra, ciekawa, podobała mi się, ale zabrakło efektu "WOW". Fabuła intryguje, wyróżnia się na rynku literackim. Podczas lektury sporo myślałam, ile w tej historii jest sytuacji zaczerpniętych z prawdziwego życia. Niektóre momenty książki wręcz przenosiły nas do danej chwili. Ciekawość podsyca również kilka zdań autorki, zawartych w podziękowaniach: "Zapomniałabym! Wszelkie zdarzenia i postacie opisane w książce są fikcją literacką. Oprócz tych, które akurat nią nie są". Intrygujące, prawda?
#Carolina

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że zabrakło efektu WOW, bo po książki, które ten efekt wywołują sięgam z większym zaintrygowanien :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za fantastyczną recenzję! Brakowało w opiniach takiego świeżego spojrzenia.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomimo tego braku efektu - WOW książka wydaje się bardzo ciekawa :).
    Taka życiowa, tymbardziej, że dziewięć lat mieszkałam w Angli i miło by było poczytać i zobaczyć to życie z innej perspektywy. Pozdrawiam serdecznie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł tej książki jest po prostu obłędny! Niestety sama powieść mnie nie zainteresowała.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno znajdzie swoich miłośników

    OdpowiedzUsuń
  6. I have never read this particular title, but I'm always looking for new books to read xo

    Makeup Muddle

    OdpowiedzUsuń
  7. Mimo że nie ma tego efektu "Wow" bardzo chetnie ją przeczytam 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. Wydaje się przyjemną lekturą, będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)