poniedziałek, 19 sierpnia 2019

"W poszukiwaniu szczęścia" - Kinga Suchecka

Postanowienia noworoczne są dla ludzi chwilową motywacją. Praktycznie każdy wybiera jakieś i żyje w przekonaniu, że uda mu się je zrealizować. Niestety rzadko kiedy myśli idą w parze z czynami.
Często odkładamy je "na jutro", po czym o nich zapominamy. W końcu możemy zacząć działać w przyszłym roku, prawda? 

"W poszukiwaniu szczęścia" to książka w formie dziennika głównej bohaterki, Ani. Kobieta jest nieidealna. Posiada fałdki, jest samotna i niejednokrotnie nie ma pojęcia w co się ubrać. Co rok tworzy postanowienia, lecz niestety praktycznie nigdy ich nie dotrzymuje. W końcu jak tu być miłym, gdy szef zachowuje się jak ostatni dupek? Jak schudnąć, skoro ćwiczenia na siłowni idą pełną parą, a waga jak na złość stoi w miejscu?

Kinga Suchecka, w swoim dziele przekazuje masę pozytywnych emocji. Nie ma tutaj tematów tabu, a czytelnik nie jest tylko widzem. Wraz z opowieściami Anki śmieje się, przeżywa wszystkie sytuacje z nią. Sama główna bohaterka zyskuje ogromną sympatię, będąc naturalną i zdecydowaną kobietką z niewyparzonym językiem.

Książka jest przyjemna, zabawna i motywująca. Pokazuje, że nie ważne kim jesteśmy i jak wyglądamy, najważniejsza jest pewność siebie. Jest pełna szczerości i życiowych historyjek. Składa się z ponad 300 stron, które niestety, w moim odczuciu zaczynają się stopniowo dłużyć. Mimo pierwszego, bardzo pozytywnego wrażenia, po przekroczeniu 100 stron miałam wrażenie, że nie dzieje się nic ciekawego. Zabrakło mi dawki emocji, czegoś co wciągnęłoby mnie tak, jak na początku. Tak szybko jak zaczęłam, tak szybko skończyłam. Utknęłam w połowie książki i nie mam ochoty do niej wracać, serio. Była ciekawa, lecz niestety, za długa. 
#Carolina

2 komentarze:

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)