czwartek, 15 sierpnia 2019

"Taru Khan i złoty lotos" - Joanna Piotrowska

Taru Khan, młody, bezdomny włóczęga, żyje na Wyspie Skarbów - tak właśnie on i pozostali mieszkańcy nazywają wysypisko śmieci w Bombaju. Nie wie, kim jest, skąd pochodzi ani jak się naprawdę nazywa. Każdego dnia toczy walkę o przetrwanie. Chwile wytchnienia przynoszą tylko noce, podczas których Taru przeżywa niezwykłe sny. Któregoś dnia znajduje pusty album, a w nim jedną zapomnianą fotografię, przedstawiającą dom, który coś mu przypomina. Nieznana siła przyciąga chłopca w to miejsce, dlatego wkrótce decyduje się wyruszyć w pełną niebezpieczeństw drogę.

"Taru Khan i złoty lotos" to przepiękna opowieść o marzeniach, głębokiej wierze, przyjaźni i odnajdywaniu siebie. Główny bohater, Taru Khan to 12-letni chłopiec, który praktycznie całe swoje życie jest włóczęgą. Jego domem jest ulica, wysypisko śmieci. Mimo swojej bezdomności i braku środków do życia nie załamuje się. Wytrwale walczy o każdy kolejny dzień, o lepsze jutro. Dla chłopca nie ma rzeczy niemożliwych, nawet kulejąc, potrafi uciec bandytom. Na swojej drodze znajduje przyjaciela, psa Simbę. Staje się on jego podporą, niejednokrotnie ratuje chłopca z opresji.

Joanna Piotrowska stworzyła historię, wobec której nie można przejść obojętnie. Z jednej strony porusza wątek nieco fantastyczny, wplatając go w wierzenia i sny Taru, z drugiej obnaża ludzkie zachowania wobec biedoty. Pojawiają się sceny nieco bardziej brutalne, lecz opowiedziane w łagodny sposób, nawet dla najmłodszych czytelników. Nie brakuje emocji i momentów zaskoczenia. Fabuła jest nietuzinkowa i nieprzewidywalna. Akcja toczy się powoli, ciekawiąc czytelnika.

Po książkę pt. "Taru Khan i złoty lotos" sięgnęłam zauroczona przepiękną okładką i interesującym opisem. Do lektury podeszłam z lekką rezerwą. Wężowa Bogini? Zalatuje z daleka fantastyką! Jak już wiecie, ten gatunek jest dla mnie nieco ciężki do przełknięcia. Tym razem, szczerze przyznam, jestem zachwycona! Mimo licznych elementów fantastycznych, w ani jednym momencie nie odczułam znudzenia. Siedziałam z nosem w książce bez przerwy. 200 stron umknęło mi bardzo szybko. Takie książki to sama przyjemność.

3 komentarze:

  1. Z chęcią przeczytałabym tę książkę! :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealna lektura na długie wieczory :)
    http://naprawdenienazarty.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka jak i sam opis zachęca do czytania na pewno gdy zobaczę ta książkę w księgarni nie przejdę obok niej obojętnie

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)