niedziela, 29 marca 2020

"Bez litości i przebaczenia" - Mariusz Leszczyński

"Seria brutalnych zabójstw kobiet zdaje się nie mieć końca. Prowadzone przez detektywa Cane'a śledztwo utknęło w martwym punkcie, a ofiar wciąż przybywa. Nieoczekiwanie sprawa nabiera tempa, gdy kilkuletni chłopiec, Jon Belly, znika bez śladu, a do byłego agenta DEA, Jona Miltona, dociera niezwykła przesyłka.
Co wspólnego z morderstwami ma jeden z nowojorskich policjantów, Jeremy Robertson? Czy uda się uratować chłopca? Jak bardzo musi nienawidzić kobiet człowiek, który torturuje je w tak okrutny sposób?
Wkrótce okaże się, że w tej rozgrywce nie ma wygranych, a detektyw Cane musi jak najszybciej oddzielić wrogów od przyjaciół. Czas zdecydowanie nie gra z nim w jednej drużynie…"-lubimyczytac.pl
Okrutne morderstwa kobiet, śledztwo nie przynoszące rezultatów i on, mały chłopiec Jon Belly, który znika bez śladu. Jon Milton, były agent DEA przypadkiem trafia w sam środek akcji. Jego dotychczasowe życie po raz kolejny ulega zmianie. Jaki związek ma on z zabójstwami kobiet? Gdzie zniknął Jon Belly?

"Bez litości i przebaczenia" to kryminał autorstwa Mariusza Leszczyńskiego.
Poznajemy tutaj dwóch głównych bohaterów, detektywa Cane'a oraz Jona Miltona. Obaj mężczyźni angażują się w sprawę. Jeden zawodowo, drugi przez przypadek. Dążą oni do rozwiązania sprawy, z dwóch, różnych stanowisk. Autor przedstawia nam całą sytuację z różnych punktów widzenia. Przeplata ze sobą śledztwo Cane'a z postępowaniem Miltona. W ten sposób każdy rozdział ujawnia nowe fakty, które czytelnik może ze sobą wiązać. Niejednokrotnie nasze domysły okazują się jednak błędne, a cała akcja przybiera zupełnie inny obrót. Historia ta, jest nie tylko nieprzewidywalna, ale i wciągająca.

Kryminał oceniam na 8/10. Bardzo spodobał mi się styl pisania autora: opisowy, przyjemny w odbiorze, pozwalający działać wyobraźni na najwyższych obrotach. Każdy wątek, każde zdanie zostało dopracowane w 100%. Akcja przepełniona jest tajemnicami, które tylko podsycają ciekawość czytelnika. W tej historii nie ma miejsca na nudę. "Bez litości i przebaczenia" to książka, która przypadnie do gustu miłośnikom nietuzinkowej fabuły. Klimat Nowego Jorku, liczne zagadki do rozwiązania i przesłanie płynące z historii zdecydowanie pochłoną Was bez granic.
#Carolina

7 komentarzy:

  1. Ja nie mam nerwów do kryminałów :D Unikam ich raczej, zdecydowanie wolę romanse :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kryminały, więc jestem zainteresowana przeczytaniem tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa czemu w większości kryminałów padają ofiarom głównie kobiety ? Z jednej strony rozumiem są słabsze ale jednak.. Z drugiej strony nie czytałam wielu kryminałów więc co ja tam wiem :P
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś juz czytałam o tej książce :) wydaje sie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż wstyd przyznać, ale nie słyszałam jeszcze nic o tym autorze, choć okładka wydaje mi się dziwnie znajoma. Niemniej jednak będę miała ją na uwadze, uwielbiam historie nieprzewidywalne, które wciągają bez kresu! Jeszcze jak wspominasz o błędnych domysłach, jestem na tak! Lubię jak autor wodzi za nos, tu niby czytelnik się domyśla, a jednak nie – niespodzianka! I znowu nurtowanie się w głowie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak kryminał i dobre tajemnice, to biorę w ciemno.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. The book promises to be very interesting.. i dont like detective stories but sound good..
    i miss you poems

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)