niedziela, 18 lipca 2021

"I zbaw mnie ode złego" - Aleksandra Jonasz

"W Chicago dochodzi do kolejnych brutalnych morderstw, a zabójca wciąż przebywa na wolności. Mijają kolejne miesiące, śledztwo stoi w miejscu, pytania pozostają bez odpowiedzi. Tymczasem niepokojąco realistyczne wizje niemal doprowadzają do obłędu młodą detektyw, Rosalie Evans. Czy to możliwe, że właśnie w nich kryje się klucz do wytropienia zwyrodnialca? Wkrótce sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej: znika dyrektor liceum, w którym uczyła się zamordowana nastolatka, a na policję zgłasza się nieoczekiwany świadek. Czasu jest coraz mniej, a Rosalie wie, że lada chwila będzie musiała zmierzyć się z prześladującymi ją demonami…"

Jak to jest, gdy sny się spełniają? Zwłaszcza te, w których główną rolę odgrywa śmierć? Na ten temat może wypowiedzieć się Rosalie, główna bohaterka książki "I zbaw mnie ode złego", autorstwa Aleksandry Jonasz.

Rosalie jest panią detektyw w małym miasteczku, gdzie w ostatnim czasie dochodzi do kilku zbrodni. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zbrodnie są realizacją jej snów. Snów, które coraz bardziej przybierają na sile, ukazując coraz to nowe fakty. Czy uda się rozwiązać śledztwo? Czy sny odpuszczą na sile, a Rose będzie mogła o nich zapomnieć?

"I zbaw mnie ode złego" to kontynuacja książki "Obudź mnie, zanim umrę". W pierwszej części poznaliśmy Rosalie oraz zapoznaliśmy się ze zbrodniami. W tym tomie mamy do czynienia z uczuciami głównej bohaterki, jej sposobach radzenia sobie z przeżyciami. Poznajemy jej sferę uczuciową, wszelkie towarzyszące jej myśli i emocje.

Historia ta, zasługuje moim zdaniem na ocenę 8/10. Jest intrygująca, pozwala zająć czytelnika na długie godziny. Styl pisania autorki jest przyjemny w odbiorze, a sama fabuła została dokładnie przemyślana. Choć na premierę tego tomu musieliśmy trochę poczekać, zdecydowanie zasługuje na polecenie. 


5 komentarzy:

  1. Takie intrygujące historie lubię zgłębiać. Jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również - podobnie jak Wiola - jestem na tak, chociaż tego typu tematykę najlepiej mi się czyta zimą i jesienią. Pozdrawiam serdecznie Karolino :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na razie nie mam w planach przeczytania tej książki, bo na razie wygrzebuję się ze swojej hałdy hańby. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow już chciałabym zacząć czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowała mnie Twoja recenzja. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie, świetna fabuła!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)