niedziela, 12 kwietnia 2026

"Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami" - Robert Szafraniec

"Z prawdziwego piekła nie da się uciec

Po traumatycznych przeżyciach związanych z Szatanem z Zagłębia, Patrycja postanawia zmienić miejsce pracy. Trafia do Siewierza i podejmuje pracę w tamtejszej szkole. Marzy o spokoju i odrobinie normalności u boku komisarza Mikołaja Zdenka.

Koszmary mają jednak to do siebie, że nie dają ofiarom wytchnienia.

Podczas wycieczki z uczniami na pobliski zamek Patrycja znów trafia w sam środek horroru. Miejsce okazuje się zamknięte z powodu brutalnego morderstwa. Ciało ofiary zostało okaleczone, a tuż przy nim ktoś zostawił tabliczkę z mrożącym krew w żyłach napisem: „Zapłata”.

Wkrótce giną kolejne osoby. Sprawca, zwany Dusicielem z Siewierza, śledzi każdy ruch policji przy pomocy nieuchwytnych dronów i publikuje nagrania z miejsc zbrodni w sieci. W mieście narasta strach.

Zniknięcia, porwania, morderstwa – Patrycja nie potrafi pozostać obojętna, więc angażuje się w sprawę. Nie wie jeszcze, że to dopiero początek sprytnie zaplanowanej intrygi.

Intrygi, która może wciągnąć ją na zawsze w odmęty piekła."

Życie pisze nam różne scenariusze. Czasem los powoduje, że znajdujemy się w samym centrum zdarzeń, o których nawet byśmy nie pomyśleli. Podobnie dzieje się z bohaterką powieści "Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami", Patrycją. Kobieta w przeszłości miała styczność ze śledztwem dotyczącym seryjnego mordercy, a niedługo później ponownie znajduje się w pobliżu kolejnej zbrodni. Czy ma ona jakiś związek ze sprawą? Dlaczego to właśnie jej trafiają się takie sytuacje?

"Znamię. Wszyscy jesteśmy marionetkami" to historia autorstwa Roberta Szafraniec, w której zabiera nas w podróż w okolice Zagłębia Dąbrowskiego. Tym razem wybór padł na Siewierz, gdzie na terenie zamku dochodzi do brutalnego morderstwa. Ofiara jest okaleczona, a w pobliżu znajduje się tabliczka z napisem "Zapłata". Do tego w trakcie śledztwa komisarz odkrywa tajemniczy znak "E", który może być podpisem mordercy. Nim sprawa przynosi jakiekolwiek rezultaty, na terenie Siewierza dochodzi do kolejnych morderstw... Kim tym razem jest poszukiwany? Jaki jest motyw jego działania?

Robert Szafraniec po raz kolejny zaskakuje swoją twórczością. Tworzy kolejny kryminał oparty na wydarzeniach na terenie Zagłębia Dąbrowskiego. Z niezwykłą starannością opisuje miejsca, które doskonale pokrywają się z rzeczywistością. Przy znajomości danych okolic, czytelnik ma możliwość poczucia na własnej skórze emocji związanych ze śledztwem. Jest on wręcz świadkiem wydarzeń, jednym z uczestników. Sama fabuła jest dobrze dopracowana, wszystkie wątki łączą się ze sobą, ciągle zwodząc czytelnika za nos. Mimo poszlak, do samego końca ciężko jest wskazać winnego. Dodatkowo, poza głównym tematem pojawiają się wątki poboczne, dając szerszy obraz całej sytuacji. Obraz, który "domyka się" stopniowo zbliżając się do końca powieści. 

Seria "Znamię" to historie, w których przewijają się ci sami bohaterowie, ale uczestnicząc w innych śledztwach. Książki te nawiązują do siebie niektórymi faktami, więc dobrze byłoby czytać je w odpowiedniej kolejności, choć i bez tego, jesteśmy w stanie dobrze się odnaleźć. Historia Dusiciela z Siewierza była dla mnie ciekawą lekturą, która dość mocno mnie pochłonęła. Przeczytałam ją bardzo szybko, a gdy dotarłam do końca, zadałam sobie pytanie "Czy to już koniec?". Ostatnie strony nieco mnie zaskoczyły, powodując, że do tej pory zastanawiam się, czy powstanie kolejna książka z tej serii. Jeśli tak, to które miejsce będzie tłem powieści? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz i obserwacja przywołuje na mojej twarzy uśmiech :)